To jest jedna z tych rzeczy, którĄ trzeba przywieźć sobie z Australii. Nie koala, nie bumerang, tylko Lemon Lime & Bitters, czyli najlepszy napój świata!
Jego smak mnie zaskoczył, lekko zapiekł w język, przeszył dreszczykiem, żeby na koniec zostawić po sobie słodkie wspomnienie. Trudno, go do czegoś porównać, a łatwo się od niego uzależnić. Wierzcie mi!

W oryginale Lemon Lime & Bitters to mieszanka lemoniady (lub po prostu Spritea), syropu limonkowego (tzw. lime cordial) i tajemniczego Angostura bitters, który jest najważniejszym składnikiem.
 Angostura aromatic bitters (czyli tłumacząc dosłownie aromatyczno gorzki Angostura) pochodzi z Trynidadu i Tobago, ale jego produkcja rozpoczęła się w Wenezueli, w mieście Angostura, a rozpoczął ją w 1824 roku Niemiec Dr. Johann Gottlieb Benjamin Siegert. Iście międzynarodowa historia! Ale to nie koniec – w 1873 roku Angostura bitters zdobyło nagrodę podczas targów kulturalno Weltausstellung w Wiedniu (do dzisiaj zresztą na butelce znajduje się przedruk medalu). Angostura bitters nie jest jednak popularny w Ameryce Południowej, pija się go główne w Australii i Nowej Zelandii.
Czym jest? Gorzką wódką, a może bardziej nalewką; receptura jest tajemnicą. Zna ją ponoć tylko 5 osób. Wiadomo jedynie, że w składzie są woda, alkohol (w ilości do 50%), zioła i przyprawy. To koncentrat, który do napoi dodaje się. Picie czystej nie wchodzi tu w grę. Przede wszystkim używany jest, jako składników drinków (najdroższy drink świata ma w składzie między innymi Angostura bitters; drink nazywa się Winston i kosztuje majątek), ale Angostura bitters wykorzystywany jest również, jako przyprawa do dań.
źródło
W Australii Lemon Lime & Bitters sprzedawany jest, jako napój bezalkoholowy, bo zawartość procentów jest znikoma.
No to co? Na zdrowie!
Więcej o historii możecie przeczytać na stronie producenta http://www.angosturabitters.com
 
Julia i Sam
Share:
%d bloggers like this: