EKOLOGIA

RUCH – ZERO ŚMIECI CZ.1

Każda z nas ma inną wrażliwość jeżeli chodzi o temat ekologii. Dla każdej z nas ekologia zawiera w sobie inne pojęcia.

Ekologia a budżet

Dla mnie dbałość o środowisko i ekologię wyrosły na gruncie… ekonomicznym.
 Pewnego dnia zaczęłam uważniej przyglądać się własnemu budżetowi, notować codzienne wydatki i patrzeć, gdzie mogłabym zaoszczędzić. Podzieliłam wydatki na różne kategorie i najłatwiej było mi zacząć oszczędzanie właśnie od produktów z działu higieny osobistej. 
Cały proces był dość złożony, ale ja chciałabym dzisiaj opowiedzieć Wam o jednym elemencie, małym gadżecie, prawie niezauważalnym, który potrafi jednak wiele zmienić – krążek do demakijażu wielokrotnego użytku.

Ekologia w łazience

Zajrzyjmy do łazienki. Jeśli się malujemy, na pewno używamy również produktów do demakijażu, prawda? Powiedzmy, że malujemy się delikatnie i do demakijażu wystarczy nam zaledwie jeden krążek. Czyli, jeśli dobrze się zorganizujemy, jedna paczka kupionych w supermarkecie płatków do demakijażu (1.72 euro za 50 płatków) może posłużyć prawie przez 2 miesiące. Ekonomicznie jest to ciekawe rozwiązanie.

Ale spójrzmy dokładniej. Co dwa miesiące wyrzucamy plastikowa torebkę oraz 50 krążków. A jeśli, tak jak w moim przypadku, masz w domu dwie nastolatki, taka paczka starcza już zaledwie na 2 tygodnie, i przez dwa miesiące wydajesz na ten drobiazg 7 euro i wyrzucasz 4 plastikowe torebki i 200 płatków.

Dlatego my zaczęłyśmy używać płatków do demakijażu wielokrotnego użytku. 
Tak. Pierwsza inwestycja jest zawsze kosztowna*. Najpierw kupiłam 2 krążki dla siebie i używałam ich, szczególnie kiedy dziewczyny patrzyły. Później zabrałam do sklepu (w którym kupuje się towary bez opakowań) moją córkę, mimochodem zaprowadziłam przed półki z takimi akcesoriami, zachwycona wybrała jeden dla siebie, na próbę. Tydzień później dokupiłam jeszcze płatki dla mojej pasierbicy. 
I tak zaadoptowałyśmy trójkolorową rodzinę 6 płatków do demakijażu. Szybko pierzemy każda swój krążek zaraz po użyciu i.. już. 
Inwestycja: 12 euro (na pewno uda Wam się znaleźć taniej).
Ilość odpadów: 0 (nie licząc wody, no ale nie mieszkamy w Kalifornii, gdzie trzeba wody używać restrykcyjnie).

A może Wy macie sprawdzone patenty na wyprowadzanie odpadów z Waszego życia?

* Jeśli masz czas i zdolności krawieckie, takie płatki do demakijażu możesz uszyć sobie sama, ze starych ręczników lub innych materiałów, które masz w domu.

PS. Jeżeli masz zwyczaj kupowania rzeczy przez Internet, zajrzyj na platformy DaWanda lub Etsy, może jakaś blogowa koleżanka sprzedaje tam swoje produkty? Może warto ją wesprzeć ?

Agnieszka Rivollet / Francja / CHATKA BABY JOGI

Zero śmieci część 2

Zero śmieci część 3

Share:
%d bloggers like this: